WYRZUCAMY MAZURA ZA BURTĘ PUCHARU

0

Jesteśmy już w trzeciej rundzie Wojewódzkiego Pucharu Polski! Po Pogoni Banie Mazurskie przeszkodą nr 2 był ełcki Mazur, z którym niedawno przegraliśmy w lidze 1:2. Tym razem jednak eks-trzecioligowiec wyjechał z Giżycka z kwitkiem, bo Mamry wygrały 2:0.

Błażej Drężek, Tomasz Bańkowski, Mariusz Rutkowski, Radosław Gulbierz, Paweł Dymiński, Jakub Kozłowski – tych graczy (wybiegli na murawę w pierwszym składzie w sobotnim zwycięskim meczu z Pisą Barczewo) próżno było dziś szukać w wyjściowej jedenastce. Trzej pierwsi w ogóle nie znaleźli się w meczowej osiemnastce, zaś trzej ostatni rozpoczęli pucharową potyczkę na ławce rezerwowych. Szansę na zaprezentowanie umiejętności od pierwszego gwizdka trener Karol Lemecha dał natomiast zmiennikom: Mateuszowi Szczerbie, Kamilowi Kamińskiemu, Krystianowi Wiszniewskiemu i Bartłomiejowi Szafranowi, do składu po dwóch meczach przerwy wrócił Filip Rusiak, a na pozycji playmakera giżyckim kibicom po raz pierwszy zaprezentował się wypożyczony z trzecioligowego Znicza Biała Piska Paweł Adamiec. Dla wiernych sympatyków klubu znad Niegocina skład gospodarzy był zatem bardzo czytelnym sygnałem od szkoleniowca “Gieksy”, który najwyraźniej postanowił oszczędzić swoich asów przed arcyważnym ligowym starciem z GKS Wikielec (31 sierpnia, godz. 16.00). W 9. minucie wydawało się, że dublerzy bez problemu podołają zadaniu, choć akurat w akcji na 1:0 w głównych rolach wystąpili pewniacy trenera Lemechy. Z rzutu rożnego dośrodkował Jacek Rutkowski, a kapitan Mamr Rafał Darda zrobił to, co robił w ostatnich dwóch meczach o punkty – czyli nie do obrony uderzył piłkę głową. I w zasadzie na tym relację z pierwszej połowy można zakończyć, bo mimo ambitnej walki z obu stron (w upale, który nie ułatwiał piłkarzom zadania) nic spektakularnego na boisku do końca trzeciego kwadransa się nie wydarzyło (choć Mamry było bliskie podwyższenia prowadzenia). W drugiej odsłonie – mimo iż zarówno Karol Lemecha, jak i trener ełczan Przemysław Kołłątaj dokonali po kilka zmian (w zespole miejscowych zobaczyliśmy m.in. wspomnianych Dymińskiego, Gulbierza i Kozłowskiego) – mecz nie nabrał kolorów i nie wzbudził większych emocji wśród kibiców, choć trzeba przyznać, że goście zaprezentowali się korzystniej niż przed przerwą. Gola zdobyli jednak giżycczanie, a konkretnie wprowadzony w 55. minucie Maciej Pawlukiewicz, który w 87. minucie trafił najpierw w słupek, a po chwili przytomnie wpakował piłkę do siatki z bliskiej odległości. Tym samym 18-latek z dwoma golami na koncie stał się… najskuteczniejszym graczem Mamr w bieżącej edycji Wojewódzkiego Pucharu Polski.

Z MAZUREM WYGRALI: Karol Murawski, Jacek Rutkowski, Rafał Darda, Adam Bognacki, Filip Rusiak (Damian Jęksa), Mateusz Szczerba (Radosław Gulbierz), Kamil Kamiński (Jakub Kozłowski), Paweł Adamiec, Mateusz Skonieczka (Maciej Pawlukiewicz), Bartłomiej Szafran (Paweł Dymiński), Krystian Wiszniewski (Krystian Sadocha).

Kliknij na link i słuchaj radia