KANONADA NA POŻEGNANIE

0

Z bardzo ciężkim bagażem wrócili w sobotę do Kętrzyna piłkarze tamtejszej Granicy. Na “stacji Giżycko” załadunku dokonali futboliści miejscowych Mamr, pakując bezradnym jak dzieci kętrzynianom aż osiem goli. Tym efektownym snajperskim koncertem gospodarze pożegnali pracującego z nimi od marca trenera Karola Lemechę.

Tak skutecznej “Gieksy” w ostatniej przed zimową przerwą kolejce nie spodziewali się nie tylko gracze z Kętrzyna, ale nawet najwierniejsi sympatycy zespołu znad Niegocina. Początek nie zwiastował pogromu gości, bo to oni jako pierwsi już w 4. minucie stanęli przed szansą na zdobycie gola. Napastnikowi Granicy, który wyszedł na tzw. czystą pozycję, “przedstawił się” jednak nasz bramkarz Karol Murawski, dzięki któremu na tablicy świetlnej pozostały dwa zera. Ale na krótko, bo już w 8. minucie oglądaliśmy znakomitą akcję miejscowych (doskonałe dalekie podanie Błażeja Drężka, potem dogranie Radosława Gulbierza) i trafienie numer 1 autorstwa Mariusza Rutkowskiego. Na kolejnego gola gospodarze kazali kibicom czekać aż pół godziny, choć przez ten czas mieli kilka okazji do zmiany rezultatu. W 38. minucie w roli asystenta ponownie wystąpił Radosław Gulbierz, a dwójką na tablicy “zapalił” najlepszy w tym sezonie strzelec Mamr Mateusz Skonieczka. Po zaledwie 120 sekundach i golu Michała Świderskiego sympatycy “Gieksy” zaczęli przywoływać przyjemne ubiegłotygodniowe wspomnienia i wyjazdową wygraną Mamr z Mazurem 4:0. Ełcka powtórka z rozrywki miała miejsce tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony, gdy kętrzynian po raz wtóry (tym razem strzałem głową) “ukłuł” Mateusz Skonieczka, dla którego był to już 11 tegoroczny “skalp”. Kolejne dwie rubryki na liście strzelców uzupełnił rozgrywający w sobotę doskonałe zawody Tomasz Bańkowski. W 62. minucie popularny “Bania” sfinalizował podanie Mateusza Skonieczki, a dwanaście minut później przy golu prawego obrońcy Mamr asystował najmłodszy na boisku Krystian Sadocha. Bardzo dobrą zmianę dał wprowadzony na boisko na ostatni kwadrans Maciej Pawlukiewicz. To właśnie on wywalczył rzut karny dla gospodarzy, w 77. minucie zamieniony na gola przez… golkipera giżycczan Karola Murawskiego. Gości “dobił” wspominany wcześniej Krystian Sadocha, który w 87. minucie po podaniu Macieja Pawlukiewicza poradził sobie w trudnej pozycji, ustalając wynik meczu na 8:0. To pierwszy – ale nie mamy wątpliwości, że nie ostatni – ligowy gol obiecująco zapowiadającego się 16-latka.

Z GRANICĄ WYGRALI: Karol Murawski (Arkadiusz Dziczek), Tomasz Bańkowski, Rafał Darda, Błażej Drężek, Jacek Rutkowski, Mariusz Rutkowski (Paweł Adamiec), Radosław Gulbierz, Adam Bognacki, Michał Świderski (Maciej Pawlukiewicz), Mateusz Skonieczka, Krystian Wiszniewski (Krystian Sadocha)

Mecz z Granicą był ostatnim, w którym na ławce trenerskiej Mamr zasiadł Karol Lemecha (PANIE TRENERZE, DZIĘKUJEMY!!!). Decyzją Zarządu klubu w rundzie wiosennej zespół znad Niegocina poprowadzi Przemysław Łapiński, dotychczasowy szkoleniowiec juniorów “Gieksy”.

Kliknij na link i słuchaj radia