Strona główna Sport Piłka nożna DZIEŃ (S)KONIA

DZIEŃ (S)KONIA

0
mamrygizycko.pl
mamrygizycko.pl

Okazałym wyjazdowym zwycięstwem 4:0 nad Mazurem Ełk rundę rewanżową forBET IV Ligi rozpoczęli futboliści giżyckich Mamr. “Katem” gospodarzy został Mateusz Skonieczka (na zdjęciu w środku podczas “kołyski” z okazji narodzin dziecka), który w drugiej połowie potrzebował zaledwie osiemnastu minut na skompletowanie hat-tricka.

Ełcki Mazur to drużyna, która – jak wynika ze statystyk – zdecydowanie “nie leży” Mamrom. Dość powiedzieć, że w 23 ligowych starciach rozegranych na przestrzeni minionego ćwierćwiecza (trzecia i czwarta liga oraz klasa okręgowa) giżycczanie tylko sześciokrotnie cieszyli się z wygranej, co przy czternastu zwycięstwach drużyny z Ełku nie jest – przyznają Państwo – dokonaniem zbyt imponującym. Niespecjalnie dumni powinniśmy być także z bilansu bramkowego 29:63. Warto przypomnieć, iż w historii giżycko – ełckich potyczek naszej “Gieksie” zdarzyły się takie wpadki jak 0:4, dwukrotnie 0:5 (obie porażki u siebie), 1:6, a nawet 0:8. Trzeba jednakże pamiętać również o tych dobrych chwilach, a tymi są bez wątpienia m.in. dwa wyjazdowe zwycięstwa Mamr nad Mazurem. Pierwsze z nich ekipa znad Niegocina odniosła w roku 1998, drugie – siedem lat temu. Co ciekawe oba mecze zakończyły się takim samym rezultatem. Dokładnie takim samym jak… wczorajsze starcie na ełckim stadionie. Czyli 4:0 dla “Gieksy”!!! Jak widać historia naprawdę lubi się powtarzać.

Do sobotniego meczu obaj rywale przystąpili w zgoła odmiennych nastrojach. Mazur pokrzepiony serią sześciu spotkań bez porażki (pięć wygranych i remis), Mamry – lekko “pokiereszowane” faktem nieudanego końca rundy jesiennej (pięć przegranych w ostatnich sześciu kolejkach), szukające formy z początku sezonu. Pierwsza połowa (wyrównana, ale z lekkim wskazaniem na ełczan) nie przyniosła goli, choć gdyby piłkarze obu zespołów mieli lepiej ustawione celowniki, kibice kilka razy zobaczyliby piłkę w bramce. Tu przyznajmy uczciwie, że z bezbramkowego remisu po trzech kwadransach bardziej zadowoleni byli gracze i kibice Mamr. Mazur stworzył bowiem co najmniej cztery tzw. stuprocentowe sytuacje, ale na szczęście dla gości sposób ich sfinalizowania mógłby stanowić gotowy materiał szkoleniowy na temat: “Jak nie powinien zachowywać się rasowy napastnik?”. W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie. Inicjatywę wreszcie przejęli piłkarze z Giżycka, którzy częściej utrzymywali się przy piłce, łatwiej przedostając się w okolice “szesnastki” gospodarzy. Pierwsze poważne ostrzeżenie dla miejscowych wysłał Radosław Gulbierz, którego strzał w 58. minucie zatrzymał się na poprzeczce bramki Mazura. Drugiego ostrzeżenia już nie było. W 69. minucie Krystian Wiszniewski, który rozpoczął to spotkanie na ławce rezerwowych (a kilka minut wcześniej zmienił dobrze prezentującego się walecznego 16-latka Krystiana Sadochę), idealnym podaniem obsłużył Mateusza Skonieczkę, a ten nie dał szans golkiperowi Mazura. Zaskoczenie na trybunach! A cztery minuty później już prawdziwa konsternacja! Szarżującego w polu karnym Michała Świderskiego (notabene także rezerwowego w tym meczu) przewraca Dawid Skalski i sędzia wskazuje na “wapno”, a gracza Mazura z czerwoną kartką odsyła do szatni. Z jedenastu metrów nie myli się Mariusz Rutkowski i “Gieksa” prowadzi już 2:0! Ostatni kwadrans to pełna kontrola wydarzeń na boisku przez piłkarzy z Giżycka i dwa kolejne gole Mateusza Skonieczki (asysty ponownie Krystian Wiszniewski i Michał Świderski), które są jego trafieniami nr 8 i 9 w tym sezonie. Część ełckich kibiców jeszcze przed końcowym gwizdkiem opuszcza trybuny stadionu im. Stefana Marcinkiewicza. A Mamry wywożą z Ełku cenny komplet punktów!

– Moja drużyna pokazała charakter – chwali swoich podopiecznych trener giżycczan Karol Lemecha. – Świetną robotę wykonali zmiennicy, czyli “Wiśnia” i “Świder”. Cieszy też fakt, że zagraliśmy “na zero” z tyłu.

Z MAZUREM WYGRALI: Karol Murawski, Tomasz Bańkowski, Rafał Darda, Błażej Drężek, Jacek Rutkowski (Adrian Kucharski), Paweł Adamiec (Michał Świderski), Adam Bognacki, Radosław Gulbierz, Mateusz Skonieczka (Maciej Pawlukiewicz), Mariusz Rutkowski (Damian Jęksa), Krystian Sadocha (Krystian Wiszniewski)

Kliknij na link i słuchaj radia